Zdjęcie: Patrick Tomasso Przyznam szczerze, że niewiele osób po studiach psychologicznych zadaje sobie to pytanie. Po obronie pędzimy cali szczęśliwi, aby jak najszybciej przejść przez drzwi naszej uczelni. Z uśmiechem na twarzy pozujemy z dyplomem do zdjęcia, pod którym piszemy: „Nareszcie jestem Psychologiem”.  Naprawdę trudno zliczyć ile osób, każdego roku, kończy studia otrzymując ten tytuł. Patrząc na ilość uczelni oferujących studia psychologiczne przypuszczam, że można nas już liczyć w milionach. Z takimi zasobami Psychologów powinniśmy
Bardzo długo tłumaczyłam sobie swoje milczenie: młodym wiekiem, nieposiadaniem dzieci i ogólnym brakiem doświadczenia życiowego. Podobne myślenie sprowadza jednak wielu ludzi na manowce. Tym razem więc i ja postanowiłam dodać swoje trzy grosze do „afery wieszakowej”. Moje Drogie Panie, Dziewczyny, Kobiety. Czy Wy także odczuwacie czasami palącą potrzebę, aby wysłać Waszym Mamom, Babciom, Siostrom, Ciociom, Nauczycielkom lub Przyjaciółkom wieszak? Nie tylko kościół wtrynia się w sprawę naszych macic. Robi to wiele osób wyznających (trudno mi
Na zdjęciu: podwójne rodzeństwo Moja Mama i jej Brat (Mój Wuj ;)) + kozie siostry modelki. Jeszcze nie doszłam do tego jak sprawić, aby moje święta przypominały sceny z reklam kawy Tchibo (edycja zimowa), lub majonezu Winiary (edycja wiosenna). Fakt, który krzepi jest taki, że dla większości ludzi święta to czas spod znaku nerwosolu i wódki. Łącząc więc wolny czas z alkoholem, barszczem, jajem i rodziną otrzymujemy całkiem niezły eliksir wielosokowy, który skłania do wspomnień.
Jeżeli jestem już w temacie lęków to pozwolę sobie rozwinąć temat. FOMO podobnie jak wiele skrótów przywodzi na myśl służby ochrony Państwa. Chwytna, skoczna i na czasie. Można sobie tupnąć i powiedzieć cierpię na FOMO – Fajnie Określaną Manię Obycia, z angielska Fear Of Missing Out. Nawet jako niedorosły Psycholog musiałam prędzej, czy później, zadać sobie pytanie – czy FOMO naprawdę istnieje i czy przypadkiem moja Przyjaciółka nie miała racji mówiąc mi: „Anka to nie
Reza Farazmand; poorlydrawnlines.com Skończył się dla mnie tydzień urodzinowych doznań. Od mojego pierwszego krzyku minęło 27 lat. To być może będzie patos. Być może cały ten blog powinien być pod wezwaniem patosu. Gdy jednak zmęczony korpo-człowiek poświęca jeden z niewielu wolnych, piątkowych wieczorów na picie herbaty earl grey i podsumowanie swoich 27-lat poczynań, może wyjść zakalec. Nigdy nie potrafiłam powiedzieć jaki jest mój największy sukces w życiu. Nie byłam w stanie sformułować sobie ładnej opowieści
Wróciłam właśnie z Berlina. Z miasta, które zawsze uważałam za najdziwniejsze na świecie. Nie wiem kiedy w swoim życiu pierwszy raz zobaczyłam obrazki walącego się muru. Ludzi w kreszowych dresach walących łomami, w całkiem śmiesznie wtedy wyglądające, kawałki betonu. Pamiętam, że obraz ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Od tamtej pory Berlin wpadł u mnie do worka z napisem DZIWNE ZJAWISKO, SUPER MIASTO. Marzyłam, aby przejść przez niewidzialną granicę, która dla milionów oznaczała wolność. Jak
  Źródło: unsplash.com; Autor:André Freitas Po ostatnim szkoleniu, w którym miałam okazje brać udział jako uczestnik(o dziwo!) , doszłam do wniosku, że marny ze mnie Trener. Nie chodzi mi bynajmniej o brak kompetencji, wytrwałości czy niedbale przygotowywane konspekty szkoleniowe. Kwestią kluczową w życiu młodocianego Trenera jest superwizja  oraz uczestnictwo w szkoleniach prowadzonych przez inne osoby. Nie ważne czy szkolisz pracowników produkcji, sprzedawców, menadżerów, czy studentów musisz chłonąć jak gąbka wszystko co doskonali Twoje umiejętności przekazywania
  Źródło: unsplash.com; Autor: Oscar Keys Decyzję o pisaniu bloga podjęłam gdzieś w okolicach 2012 roku, kiedy dowiedziałam się co to WordPress, a mój głos pojawił się w jednej ze studenckich rozgłośni radiowych. Zaczęłam fascynować się siłą jaką mają Social Media i strony internetowe prowadzone „non-profit” przez pozytywnych „szaleńców”. Sama przez wiele lat angażowałam się w działania wolontariackie i do tej pory uważam, że mądry wolontariat dla organizacji pozarządowej daje więcej korzyści niż strat. Wracając
Zdjęcie: Patrick Tomasso Przyznam szczerze, że niewiele osób po studiach psychologicznych zadaje sobie to pytanie. Po obronie pędzimy cali szczęśliwi, aby jak najszybciej przejść przez drzwi naszej uczelni. Z uśmiechem na twarzy pozujemy z dyplomem do zdjęcia, pod którym piszemy: „Nareszcie jestem Psychologiem”.  Naprawdę trudno zliczyć ile osób, każdego roku, kończy studia otrzymując ten tytuł. Patrząc na ilość uczelni oferujących studia psychologiczne przypuszczam, że można nas już liczyć w milionach. Z takimi zasobami Psychologów powinniśmy
Bardzo długo tłumaczyłam sobie swoje milczenie: młodym wiekiem, nieposiadaniem dzieci i ogólnym brakiem doświadczenia życiowego. Podobne myślenie sprowadza jednak wielu ludzi na manowce. Tym razem więc i ja postanowiłam dodać swoje trzy grosze do „afery wieszakowej”. Moje Drogie Panie, Dziewczyny, Kobiety. Czy Wy także odczuwacie czasami palącą potrzebę, aby wysłać Waszym Mamom, Babciom, Siostrom, Ciociom, Nauczycielkom lub Przyjaciółkom wieszak? Nie tylko kościół wtrynia się w sprawę naszych macic. Robi to wiele osób wyznających (trudno mi
Na zdjęciu: podwójne rodzeństwo Moja Mama i jej Brat (Mój Wuj ;)) + kozie siostry modelki. Jeszcze nie doszłam do tego jak sprawić, aby moje święta przypominały sceny z reklam kawy Tchibo (edycja zimowa), lub majonezu Winiary (edycja wiosenna). Fakt, który krzepi jest taki, że dla większości ludzi święta to czas spod znaku nerwosolu i wódki. Łącząc więc wolny czas z alkoholem, barszczem, jajem i rodziną otrzymujemy całkiem niezły eliksir wielosokowy, który skłania do wspomnień.
Jeżeli jestem już w temacie lęków to pozwolę sobie rozwinąć temat. FOMO podobnie jak wiele skrótów przywodzi na myśl służby ochrony Państwa. Chwytna, skoczna i na czasie. Można sobie tupnąć i powiedzieć cierpię na FOMO – Fajnie Określaną Manię Obycia, z angielska Fear Of Missing Out. Nawet jako niedorosły Psycholog musiałam prędzej, czy później, zadać sobie pytanie – czy FOMO naprawdę istnieje i czy przypadkiem moja Przyjaciółka nie miała racji mówiąc mi: „Anka to nie
Reza Farazmand; poorlydrawnlines.com Skończył się dla mnie tydzień urodzinowych doznań. Od mojego pierwszego krzyku minęło 27 lat. To być może będzie patos. Być może cały ten blog powinien być pod wezwaniem patosu. Gdy jednak zmęczony korpo-człowiek poświęca jeden z niewielu wolnych, piątkowych wieczorów na picie herbaty earl grey i podsumowanie swoich 27-lat poczynań, może wyjść zakalec. Nigdy nie potrafiłam powiedzieć jaki jest mój największy sukces w życiu. Nie byłam w stanie sformułować sobie ładnej opowieści
Wróciłam właśnie z Berlina. Z miasta, które zawsze uważałam za najdziwniejsze na świecie. Nie wiem kiedy w swoim życiu pierwszy raz zobaczyłam obrazki walącego się muru. Ludzi w kreszowych dresach walących łomami, w całkiem śmiesznie wtedy wyglądające, kawałki betonu. Pamiętam, że obraz ten zrobił na mnie ogromne wrażenie. Od tamtej pory Berlin wpadł u mnie do worka z napisem DZIWNE ZJAWISKO, SUPER MIASTO. Marzyłam, aby przejść przez niewidzialną granicę, która dla milionów oznaczała wolność. Jak
  Źródło: unsplash.com; Autor:André Freitas Po ostatnim szkoleniu, w którym miałam okazje brać udział jako uczestnik(o dziwo!) , doszłam do wniosku, że marny ze mnie Trener. Nie chodzi mi bynajmniej o brak kompetencji, wytrwałości czy niedbale przygotowywane konspekty szkoleniowe. Kwestią kluczową w życiu młodocianego Trenera jest superwizja  oraz uczestnictwo w szkoleniach prowadzonych przez inne osoby. Nie ważne czy szkolisz pracowników produkcji, sprzedawców, menadżerów, czy studentów musisz chłonąć jak gąbka wszystko co doskonali Twoje umiejętności przekazywania
  Źródło: unsplash.com; Autor: Oscar Keys Decyzję o pisaniu bloga podjęłam gdzieś w okolicach 2012 roku, kiedy dowiedziałam się co to WordPress, a mój głos pojawił się w jednej ze studenckich rozgłośni radiowych. Zaczęłam fascynować się siłą jaką mają Social Media i strony internetowe prowadzone „non-profit” przez pozytywnych „szaleńców”. Sama przez wiele lat angażowałam się w działania wolontariackie i do tej pory uważam, że mądry wolontariat dla organizacji pozarządowej daje więcej korzyści niż strat. Wracając